Brudnopis tradera

 Subskrybuj INVESTORa


Wpisz adres email:

Delivered by FeedBurner


statystyka
poniedziałek, 21 maja 2012

Aktualna pozycja: L od 2090 (2012-05-21)

Aktualny zysk/strata: +4598 pkt (od 2007-06-01)

piątek, 18 maja 2012

Aktualna pozycja: S od 2078 (2012-05-17)

Aktualny zysk/strata: +4638 pkt (od 2007-06-01)

czwartek, 17 maja 2012

Aktualna pozycja: S od 2078 (2012-05-17)

Aktualny zysk/strata: +4647 pkt (od 2007-06-01)

Jakiś czas temu obiecałem podzielić się pierwszym wrażeniem z życiowego projektu "Trading for living". Właśnie mija dwa lata od momentu, kiedy rozwiązałem umowę o pracę z moim pracodawcą i postanowiłem utrzymywać siebie i rodzinę wyłącznie z tradingu. Dwa lata to wystarczający czas aby spojrzeć na ten projekt z pewnego dystansu. Uprzedzam, że w tym wpisie pomijam kwestie finansowe, tzn. nie rozważam czy i ile można zarobić a jedynie konsekwencje wyboru takiego zajęcia. I jeszcze jedna uwaga. Spotykam się z zarzutem w stosunku do traderów, którzy oprócz tradingu prowadzą dodatkowe, zarobkowe zajęcia. Dezawuacja opiera się na argumencie, że gdyby byli dobrymi traderami, to niepotrzebne byłoby im dodatkowe zajęcie. Dla mnie to sofistyczny argument budowany na bazie wyobrażeń a nie realnego życia.

W nawiązaniu do pewnych obaw, które wyrażałem na blogu, moje dotychczasowe doświadczenie mógłbym opisać jako "Nie taki diabeł straszny, jak go malują". Ale ostatnio trafiłem na cytat z Antoine de Saint-Exupéry'ego, które lepiej odaje to, co chciałbym przekazać: "Tylko nieznane przeraża człowieka. Ale dla tego kto stawia mu czoło, ono już nie jest nieznane". Kolejny raz polecam artykuł Charlesa E. Kirka, który rozważa zalety i wady niezależnego tradingu. Pomimo iż w kilku punktach nie do końca zgadzam się z autorem myślę, że to bardzo trafne ujęcie tematu, poparte wieloletnim doświadczeniem. Wychodząc z założenia, że zalety takiego zajęcia jakim jest trading każdy Czytelnik zna albo jest w stanie sobie wyobrazić, chciałbym skupić się na kilku wadach i niedogodnościach zwiazanych z wyborem takiego zawodu.

Decydując się na spekulację musimy zdawać sobie sprawę, że jest to bardzo wymagające zajęcie. Wbrew powszechnym opiniom, podtrzymywanym przez brokerów poprzez reklamę i promocję, niezmiernie trudno jest systematycznie zarabiać w długim okresie. Wiara, że wróżenie z fusów, kresek czy gwiazd stanowi prostą drogę do bogactwa jest naiwnością, podobnie jak scjentystyczne pokładanie nadmiernej ufności w modele matematyczne. Na blogach bossy przeczytałem opinię, że HER jest naiwna. Myślę, że naiwni są ci, którzy bez głębszej refleksji wyrzucają HER do kosza. Polecam słowa D. Hardinga: "I think the efficient market hypothesis is quite useful too. One prediction it makes is that it is difficult to beat the markets. It's just saying that the market knows better than you do. So the assumption that the market knows better than you do is quite a sensible and useful assumption. It certainly would lead you to approach beating the markets with humility and modesty" (1).

Trading wydaje się atrakcyjnym zajęciem z powodu autonomii jaką nam oferuje. Wydawać by się mogło, że pracujemy kiedy chcemy i ile chcemy. W rzeczywistości nawet gdy fizycznie spędzamy stosunkowo niewiele czasu przed monitorem, jesteśmy w pracy 24h na dobę czekąjąc na rynku bądź poza nim na okazję . Trading umożliwia pracę z każdego miejsca na świecie ale za cenę ciągłego pozostawania w trybie "stand-by". Trader nie może wyjechać na urlop albo wyjść z pracy i o niej zapomnieć.

Trading jest zajęciem aspołecznym. W większości przypadków jesteśmy skazani na pracę w samotności. Nie chodzimy do pracy, nie spotykamy znajomych w pracy, nie chodzimy na piwo po pracy. W dodatku niewiele osób rozumie czym się zajmujemy. Ja ciągle mam problem z odpowiedzią na pytanie "Czym się zajmujesz zawodowo?". Możemy tak pracować rok, dwa ale wyobraźmy sobie jak wyglądać będzie nasze życie po 5 czy 10 latach takiej pracy. W dodatku stres i napięcie związane z tradingiem może mieć negatywny wpływ na relacje z naszymi najbliższymi. Dlatego polecam spojrzeć na nasze życie w sposób holistyczny. Nie redukować go do poszczególnych czynności ale widzieć je jako pewną całość, organizm, którego poszczególne elementy oddziaływują na siebie nawzajem. Jestem przekonany, że sukces na rynku w dużym stopniu zależy od wsparcia jakie otrzymujemy od najbliższych.

Handlując na rynku nie możemy liczyć na stałą 'pensję'. Zmienność wyników jest immanentną cechą tego zajęcia. Zarabiamy przez 20% czasu podczas gdy koszty życia pozostają względnie stałe. I na to musimy się przygotować poprzez odpowiednią wielkość kapitału. Gra "wystraszonymi pieniędzmi" (scared money) z reguły kończy się źle. Myślę, że kapitał w wysokości stupięćsziesięciokrotności (150x) miesięcznych kosztów życia jest przyzwoitym poziomem na start, choć dużo zależy od indywidualnych uwarunkowań.

Jeżeli ktoś zastanawia się nad porzuceniem pracy i tradowaniem w sposób profesjonalny, moja rada byłaby następująca: Jeśli nie musisz, to zamiast skakać na głęboką wodę, pracuj a jednocześnie zdobywaj doświadczenie i powiększaj kapitał. Być może racjonalizując wydatki osiągniesz większy przyrost kapitału niż ten, który osiągnąłbyś handlując. A jeżeli ktoś troszczy się brakiem kapitału radziłbym zamiast zwiększać ryzyko, wytrwale budować trakcrerord. Z doświadczenia wiem, że jeśli osiągniesz godny trackrecord, pieniądze same ciebie znajdą.

Jeżeli trading traktujesz jedynie jako środek do zdobycia pieniędzy, odpuść sobie. Niemałe trudności, które wiążą się z tym zajęciem będziesz w stanie pokonać tylko dzięki prawdziwej pasji. Jeśli kochasz grać na skrzypcach - graj na skrzypcach, jeżeli kochasz pisać książki - pisz. Trading to tylko jedna z możliwych dróg, niekoniecznie odpowiednia dla każdego wędrowca. "Rob to co kochasz a pieniądze same przyjdą". [Już po napisaniu tej notki przeczytałem podobny wpis na blogu APP]

(1) M. W. Covel, The Little Book of Trading

15:03, investor_ts , Inne
Link Komentarze (9) »
środa, 16 maja 2012

Aktualna pozycja: L od 2110 (2012-05-16)

Aktualny zysk/strata: +4645 pkt (od 2007-06-01)

wtorek, 15 maja 2012

Aktualna pozycja: S od 2187 (2012-05-08)

Aktualny zysk/strata: +4663 pkt (od 2007-06-01)

poniedziałek, 14 maja 2012

Aktualna pozycja: S od 2187 (2012-05-08)

Aktualny zysk/strata: +4645 pkt (od 2007-06-01)

piątek, 11 maja 2012

Aktualna pozycja: S od 2187 (2012-05-08)

Aktualny zysk/strata: +4606 pkt (od 2007-06-01)

czwartek, 10 maja 2012

Aktualna pozycja: S od 2187 (2012-05-08)

Aktualny zysk/strata: +4592 pkt (od 2007-06-01)

środa, 09 maja 2012

ktualna pozycja: S od 2187 (2012-05-08)

Aktualny zysk/strata: +4603 pkt (od 2007-06-01)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 125