Brudnopis tradera

 Subskrybuj INVESTORa


Wpisz adres email:

Delivered by FeedBurner


statystyka
Blog > Komentarze do wpisu

Tu i teraz

Fragment rozmowy z psychoterapeutą Wojciechem Eichelbergerem zamieszczony w numerze marcowym miesięcznika "Zwierciadło" :

WE: Dla większości z nas głównym składnikiem przeżywania stresu jest autostres. Część uwagi i energii angażujemy w nawykowe, negatywne myśli. Na przykład wyobrażamy sobie katastrofalne efekty tego, co się dzieje, albo myślimy, że nie damy rady. Oprócz obiektywnej trudności danej sytuacji musimy więc radzić sobie z dodatkowymi obciążeniami produkowanymi przez własny umysł. Są ludzie, którzy aż 80 procent przeżywanego obciążenia tworzą sami. Jeśli w sytuacjach trudnych potrafimy się urealnić, przywołać do rzeczywistości, działamy efektywniej, bardziej twórczo i z mniejszymi stratami.

Z: Jak się urealnić?

WE: Powracać do tego co widzimy, słyszymy, do doświadczenia oddechu. Nieprzypadkowo synonimem szaleństwa jest wyrażenie "odchodzić od zmysłów". Na szczęście ciało i zmysły są kotwicą, która mocno trzyma nas w tym, co rzeczywiste.

Z: Istnieje mit, że bycie tu i teraz oznacza nicnierobienie. Słyszy się więc: ja mam tyle roboty, nie mam na to czasu.

WE: Jest dokładnie odwrotnie. Tylko gdy jesteśmy w pełni obecni, możemy np. bezpiecznie poruszać się samochodem w trudnych warunkach. Ten kto pędzi do celu, wybiegając myślami w przód, łatwiej popełnia błąd. Gdy w czasie jazdy myślisz o tym, co się zdarzyło przed wyjściem z domu, albo się denerwujesz, że się spóźnis, dodajesz sobie stresu. Tu i teraz jest tylko jechanie samochodem. Możesz więc cieszyć się tą chwilą, szybką, sprawną jazdą. Nie tracisz czasu ani energii na przeżywanie wirtualnej rzeczywistości. Wiele naszych problemów ze sobą i z życiem bierze się stąd, że nasze ciała naprawdę żyją w światach tworzonych przez nasze umysły.

Cenne uwagi p. Eichelbergera odnoszą się w sposób szeczgólny do tradingu. Jest to bowiem zajęcie stresogenne oraz podatne na tworzenie wirtualnej rzeczywistości. Musimy sobie uświadomić, że obciążenie emocjonalne związane z tradingiem tworzone jest przez samego gracza. Kreowanie alternatywnych czy wirtualnych rzeczywistości naraża nas na dodatkowe huśtawki emocjonalne. Staram się pozbywać myśli typu "co by było gdyby". W przeszłości wielokrotnie analizowałem "a gdybym wtedy, zamiast eLki otworzył eSkę to..." albo planowałem "w tym miesiącu zarobiłem 50 punktów, jeśli będę grał 10 kontraktami to zarobię 5000 PLN miesięcznie, przez 12 miesięcy da to kwotę 60 tysięcy, które przeznaczę na...". Takie myśli są szczególnie destrukcyjne dla tradera. To co się wydarzyło nie ma znaczenia dla powodzenia aktualnej transakcji, podobnie jak to co się dopiero wydarzy... liczy się tylko tu i teraz.

wtorek, 14 kwietnia 2009, investor_ts
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Cytaty sukcesu, XXXVI z Kuźnia Sukcesu
Człowiek więcej boi się tworów własnego umysłu niż konkretnej rzeczywistości. Antoni Kępiński ... »
Wysłany 2009/04/20 08:12:24