Brudnopis tradera

 Subskrybuj INVESTORa


Wpisz adres email:

Delivered by FeedBurner


statystyka
Blog > Komentarze do wpisu

Ciężkie czasy dla carry trade

Strategia carry trade jest ponownie w opałach. W poniedziałek yen przebił Y110 w stosunku do dolara, pierwszy raz od 18 miesięcy. Od rozpoczęcia kryzysu kredytowego w USA byliśmy juz niejednokrotnie świadkami nagłej aprecjacji japońskiej waluty. Prowadziło to do spekulacji, że zyskowna do tej pory strategia carry trade zostanie porzucona. Za każdym razem jednak, wzrost japońskiej waluty okazywał się dobrym momentem do wejścia dla inwestorów. Tym razem może być jednak inaczej.

Sukces strategii carry trade opiera się na dwóch czynnikach: walucie kraju o niskich stopach procentowych (np. yen) oraz stabilności na rynkach, gdzie ulokowane są nasze aktywa. Krótko mówiąc, inwestor lokuje aktywa na rynkach o wysokiej stopie zwrotu, pożyczając w tym celu w walucie kraju o niskich stopach procentowych. Wielu Polaków stosuje tę strategię na codzień finansując zakup nieruchomości kredytem zaciąganym we frankach szwajcarskich. Strategia ta działa w momencie kiedy yen jest stabilny lub dewaluuje się. Nagły wzorst wartości yena lub nagły spadek wartości aktywów, może szybko zmazać korzyści wynikające z różnicy w stopach procentowych.

Oczywiście stopy procentowe w Japonii pozostają na niskim poziomie. Ryzyko związane z opłacalnością carry trade leży raczej po stronie wartości aktywów. Kursy akcji zarówno w Europie jak i USA ostatnio spadają a widmo poważniejszego kryzysu w połączeniu ze zwiększoną zmiennością rynków nie stanowią optymalnych warunków dla carry trade.
W pierwszej połowie 2007 r. popularność carry trade sprowadziła yena do najniższego poziomu od lat ale w sierpniu cios w postaci wzrostu yena o 20% względem koszyka walut zniwelował cały tegoroczny zysk.


Obecne zamykanie pozycji carry trade może przekroczyć poziomy notowane w sierpniu. Od czasu rekordowego Y123,86 w czerwcu yen wzmocnił się do Y110,30 do dolara. Co ciekawe, zaobserwować możemy silną korelację walut o niskich stopach procentowych (yen i frank szwajcarski) z cenami akcji: sprzedaż tych walut w momencie wzrostu cen akcji i wzmożone zakupy w przypadku spadków na gieldach. Ostatnie problemy sektora finansowego spowodowane kryzysem na rynku kredytów hipotecznych sugerują głębszą korektę na rynkach akcji. To może spowodować zwiększoną awersję do ryzyka, a więc zwiększone zakupy yena i franka w celu pokrycia pozycji carry trade. Korelacja pomiedzy yenem, frankiem a rynkami kapitałowymi sugeruje dalsze spadki cen akcji.

Potencjalne silne wzmocnienie yena niepokoi władze Japonii. Yasuo Fukuda, japoński premier przestrzegł przed gwałtowną aprecjacją yena . Mało prawdopodobne jest jednak aby władze japońskie interweniowały na rynku walutowym. Mogą jedynie starać się werbalnie ograniczyć spekulacyjne ruchy na rynku walutowym.

piątek, 16 listopada 2007, investor_ts
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: